Aisha zwana Isią, pożegnanie [*]

Aktualności » Aisha zwana Isią, pożegnanie [*]

2014-10-23 17:40

styczeń 2014

Aisha zwana Isią (*)

  Mimo wielkiej woli życia, po kilkutygodniowej chorobie nie dała rady, i 24 stycznia odeszła za Tęczowy Most. Każdy pies jest wyjątkowy, lecz Aisha, zwana Isią, była dla nas bardziej niż wyjątkowa. To jeden z pierwszych psów, który trafił pod opiekę „Lepszego Świata”. Nie znamy jej przeszłości, tułała się długo zanim do nas trafiła, dwa lata spędziła w schronisku, tam ją wypatrzyliśmy… Gdy ją zabieraliśmy miała już około 10 lat. Była wspaniałą suczką, mądrą, wesołą, przyjazną, opiekuńczą, kochającą ludzi i bez wyjątku wszystkie inne zwierzaki. Była wielkim pieszczochem, takim miśkiem, i ogromnym łasuchem. Czasami  nazywana przez nas „słonikiem w składzie porcelany” gdy taranowała wszystko dookoła idąc do celu. Była u nas kilkanaście miesięcy, najdłużej ze wszystkich fundacyjnych psów, aż w końcu i do niej uśmiechnęło się szczęście. Staruszka znalazła ten jeden jedyny, ostatni przystanek w życiu, swój dom… Nie nacieszyła się nim długo, zaledwie kilka miesięcy, ale na pewno były to najszczęśliwsze miesiące jej życia.  Była tam bardzo kochana, zadbana, miała swój własny, ciepły i najlepszy kąt. Jednak mimo, że już nie była u nas, na zawsze tak troszkę pozostała nasza, i zawsze „Isię” będziemy pamiętali (*)

DOKĄD IDĄ PSY KIEDY ODCHODZĄ

„Dokąd idą psy, gdy odchodzą?
No, bo jeśli nie idą do nieba
To przepraszam Cię, Panie Boże
Mnie tam także iść nie potrzeba
Ja poproszę na inny przystanek
Tam gdzie merda stado ogonów
Zrezygnuję z anielskich chórów
Tudzież innych nagród nieboskłonu
W moim niebie będą miękkie sierści
Nosy, łapy, ogony i kły
W moim niebie będę znowu głaskać
Moje wszystkie pożegnane psy”
/B. Borzymowska/

Facebook