Wyszukiwarka
Robiąc zakupy wesprzyj czworonogi za darmo!
1% Wesprzyj naszych podopiecznych

W imieniu naszych podopiecznych prosimy o 1%! 

Fundacja dla Zwierząt i Środowiska „Lepszy Świat” pomaga bezdomnym, oraz pokrzywdzonym przez los i ludzi zwierzętom, przeprowadza interwencje, prowadzi domy tymczasowe i współpracuje w ramach wolontariatu z cieszyńskim schroniskiem dla psów. Jesteśmy organizacją non-profit, nie prowadzimy działalności gospodarczej, a nasze działania finansujemy z darowizn ludzi, którym los bezbronnych zwierząt nie jest obojętny. Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. Abyśmy nadal mogli pomagać, chronić i ratować zwierzęta, potrzebne jest nam Państwa wsparcie.

Rozliczając się z Urzędem Skarbowym można przekazać nam 1% należnego podatku. Wystarczy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać numer KRS 0000366266

Wszystkich, dla których los zwierząt nie jest obojętny prosimy o wsparcie w ten sposób naszej działalności!

Podpisz petycję!

Bezdomne zwierzęta w Dębowcu

Aktualności » Bezdomne zwierzęta w Dębowcu

2018-03-23 10:56

Gdy znajdziesz bezdomne zwierzę  na terenie gminy Dębowiec przygotuj się na problemy, ta gmina ma swoje "procedury", a policja ma związane ręce w kwestii wezwania pomocy ze schroniska.

  Gmina Dębowiec, zimny mroźny marcowy wieczór, po drodze idzie mały piesek, samochód prawie go potrąca. Kierowca i pasażerka samochodu zatrzymują się, piesek zziębnięty i bardzo zdezorientowany nie chce od nich odejść, widać, że nie ma się gdzie podziać, jest mu zimno i bardzo lgnie do ludzi…...

  Ludzie robią to, co każda osoba posiadająca chociaż trochę empatii i serca dla zwierząt zrobi – zostają na poboczu, zabezpieczają pieska w samochodzie i zaczynają dzwonić do, jak się wydaje, odpowiednich służb. I tutaj zaczynają się schody! Ponieważ jest to wieczór Urząd Gminy nie pracuje, dzwonią na Policję. Policja odmawia przyjęcia zgłoszenia, ponieważ otrzymali wyraźny zakaz od Wójta Gminy kierowania bezdomnych zwierząt do schroniska. Policjanci próbują dodzwonić się na numer alarmowy gminy, niestety nie odpowiada. Osoby na poboczu z pieskiem w samochodzie zostają odprawione z kwitkiem, siedzą z psem wsamochodzie, czekają i nie wiedzą co mają zrobić. W końcu zadzwonili do nas z prośbą o pomoc, przecież nie wyrzucą psa na ulicę, aby inny samochód go potrącił, nie mogą go zabrać ze sobą, a nikt nie chce im pomóc. Spróbowaliśmy interweniować, niestety, Policja przekazała nam tą samą informację, mają zakaz, mogą jedynie dzwonić na podany im numer alarmowy do dyżurującego urzędnika gminy, który niestety nadal nie odpowiada. Po naszej interwencji próbują jeszcze do wójta i zastępczyni wójta, także bez skutku. Dlaczego mają zakaz? Bo za psa przecież trzeba zapłacić jeżeli pojedzie do schroniska, a po co wydawać pieniądze na zwierzęta? Gmina oczywiście ma podpisaną umowę ze schroniskiem, w Jastrzębiu, pod względem przepisów prawa są w porządku, ale skierowanie tam psa nie jest już takie oczywiste.

   Z Gminą Dębowiec mamy już swoje nie najlepsze doświadczenia, i wyrobione zdanie na ten temat, wiedzieliśmy, że na pomoc dla psa ze strony wójta nie mamy co liczyć. Zabraliśmy pieska, a dokładnie suczkę jak się później okazało, do domu tymczasowego fundacji. W międzyczasie Pani spod telefonu alarmowego Dębowca oddzwoniła do nas, po mniej więcej 40 minutach od naszego telefonu. Pani wyraziła chęć zbadania sprawy i udania się na miejsce, może piesek ma właściciela, może nie trzeba wzywać schroniska... Tylko czy pies spokojnie czekałby na ulicy bo może odnajdzie się jego właściciel? Co by było, gdyby był potrącony albo chory? Dlaczego Policja nie może zawiadomić odpowiedniego schroniska, wezwać go na pomoc aby zabezpieczyli psa? Wszystkie inne gminy przekazały Policji wytyczne z kim mają podpisane umowy dotyczące pomocy bezdomnym zwierzętom, i które schronisko należy wzywać. No cóż, taka widać specyfika tej gminy… Przyglądniemy się bliżej tej sprawie.

  Po obejrzeniu przez lekarza weterynarii i wykonaniu szczegółowych badań okazało się, że to starsza schorowana suczka. Ma chorą wątrobę i niedoczynność tarczycy, musi codziennie brać specjalne leki i dostawać już do końca życia specjalistyczną karmę weterynaryjną. Ma też zmiany skórne wymagające leczenia. Miała bardzo zaniedbaną sierść, nie dające się wyczesać kołtuny i dredy, trzeba było ją obciąć na krótko. Na razie pozostaje pod naszą opieką, ale już szukamy dla niej dobrego i spokojnego domu.

Facebook