Koty wolno żyjące - dokarmianie i schronienie

Aktualności » Koty wolno żyjące - dokarmianie i schronienie

2018-02-18 20:50

„Zwierzęta wolno żyjące stanowią dobro ogólnonarodowe i powinny mieć zapewnione warunki rozwoju i swobodnego bytu…” /Art. 21 Ustawy o ochronie zwierząt/

Należy pamiętać, że gminy mają obowiązek zapewnienia kotom wolno żyjącym karmy w okresie zimowym (więcej na temat pomocy kotom wolno żyjącym tutaj

http://www.fundacjalepszyswiat.pl/koty-zima.html  )

Społeczni karmiciele kotów wolno żyjących mogą zgłaszać się do swojej gminy z wnioskiem o zakup takiej karmy. My z kolei, dzięki akcji Przedszkola nr 20 w Cieszynie możemy nieodpłatnie przekazać dla kotów ocieplone budki, aby koty miały się gdzie schować i ogrzać.

Gminy Cieszyn i Skoczów zakupiły karmę dla kotów, po którą można zgłaszać się:

Cieszyn: Fundacja „Lepszy Świat”, tel. 782 717 771

Skoczów: Straż Miejska w Skoczowie, tel. 33 853 32 36

W sprawie budek dla kotów prosimy o kontakt z naszą Fundacją.

  Naszym zdaniem.... mamy bardzo złe doświadczenia z urzędnikami w różnych gminach, dzwonicie do nas i mówicie - dzwoniliśmy do gminy, prosiliśmy o pomoc dla kotów, a urzędnicy nas zbywają. Tak niestety jest, coraz częściej, nawet kilka razy w tygodniu mamy zgłoszenia od Was, że urzędnicy poinformowali "proszę nie dokarmiać, to kot sobie pójdzie". Ale co, pójdzie i zniknie z czasoprzestrzeni? Czy pójdzie i będzie szukał pomocy w innym miejscu, a może pójdzie i sobie spokojnie umrze z głodu, nie będzie już problelem dla urzędnika, który nie chce wydać pieniędzy na pomoc, mimo, że ma taki obowiązek. Albo "skoro Pan/Pani dokarmia to już jest Wasz kot". Nic bardziej bzdurnego. Nie dawajcie się zbywać! Kotom należy się pomoc. Możecie interweniować, pisać skargi chociażby do Powiatowego Lekarza Weterynarii, który nadzoruje wykonanie przepisów Ustawy o ochronie zwierząt, piszcie skargi na urzędników do burmistrzów/wójtów, zgłaszajcie takie sprawy do mediów, zgłaszajcie do nas. Znieczulica i brak empatii wśród urzędników narasta (oczywiście nie generalizukjemy, są też i tacy, którym dobro kotów leży na sercu, niestety są w mniejszości). Razem może uda się pokonać tą znieczulicę!

  Wczoraj zamieściliśmy powyższą informację, a dzisiaj tj. 19 lutego jak na zawołanie po raz kolejny powtórzył się scenariusz przez nas opisany. Pani przyjeżdżająca na weekendy do domku w Brennej chciała zgłosić do gminy bezdomnego kotka. Kotek mieszka głównie w krzakach albo kuli się na tarasie. Pani ma psy, nie może go wziąć, ale dokarmia przynajmniej w weekendy, kiedy jest na miejscu. Mamy mrozy, w nocy dochodzi do -10, kot jest udomowiony, ale Pani urzędnik z gminy nie widzi powodu, żeby mu pomóc. Jedynie ma pretensje, że zgłaszająca dokarmiała, bo "się przyzwyczaił i nie chce iść", poza tym "na pewno ma gdzieś tam dom" (a w okolicy same domki weekendowe). No oczywiście, bo przecież pojęcie kota bezdomnego w gminach wiejskich w ogóle nie funkcjonuje, przynajmniej nie w pojęciu pracowników urzędów gmin. Pani z gminy odmówiła pomocy, kazała zrobić zdjęcie i będzie się szukało właściciela. A kot siedzi w krzakach i marznie, może w końcu sobie pójdzie.....

Facebook