Wyszukiwarka
1% Wesprzyj naszych podopiecznych

W imieniu naszych podopiecznych prosimy o 1%! 

Fundacja dla Zwierząt i Środowiska „Lepszy Świat” pomaga bezdomnym, oraz pokrzywdzonym przez los i ludzi zwierzętom, przeprowadza interwencje, prowadzi domy tymczasowe i współpracuje w ramach wolontariatu z cieszyńskim schroniskiem dla psów. Jesteśmy organizacją non-profit, nie prowadzimy działalności gospodarczej, a nasze działania finansujemy z darowizn ludzi, którym los bezbronnych zwierząt nie jest obojętny. Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. Abyśmy nadal mogli pomagać, chronić i ratować zwierzęta, potrzebne jest nam Państwa wsparcie.

Rozliczając się z Urzędem Skarbowym można przekazać nam 1% należnego podatku. Wystarczy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać numer KRS 0000366266

Wszystkich, dla których los zwierząt nie jest obojętny prosimy o wsparcie w ten sposób naszej działalności!

Podpisz petycję!
Szukają domu!

Pimpuś sadełko:-)

Aktualności » Pimpuś sadełko:-)

2017-07-02 14:51

  W naszej fundacji zawsze dzieje się coś ciekawego. Tym razem, ponad miesiąc temu, pewna pani przyniosła do gabinetu naszej pani weterynarz maleńkiego, jeszcze ślepego jeżyka (podobno rodzeństwo rozszarpał pies). Nie dawałyśmy mu dużych szans na przeżycie bo był na prawdę maleńki. Ale... ale zawzięty, gdy tylko dorwał się po raz pierwszy do "flachy" z mlekiem... o mało jej nie zjadł. Zamieszkał w domu tymczasowym w Cieszynie, chociaż trudno powiedzieć gdzie tak na prawdę mieszkał. Przecież takiego jeżyka trzeba karmić co dwie godziny! Jego nowa mama musiała chodzić z nim nawet do pracy, ale też brać na weekendowe wypady. Tak więc mały jeżuś, który szybko został nazwany Pimpusiem Sadełko, mimo jeszcze nieotwartych oczu zwiedził trochę świata ;). "Sadełkiem" został, jak się domyślacie, ze względu na swój wilczy apetyt. Mały jadł szybko, a rósł jeszcze szybciej. On tak na prawdę zawsze był głody, a nawet jak otworzył oczy i zaczęły mu rosnąć zęby to i tak wolał ssać butelkę z mlekiem, więc przejście na stały pokarm było dla niego trochę bolesne ;). Musiał bardzo zgłodnieć, żeby zainteresować się jedzeniem w miseczce. Dziś na szczęście jeżuś już dosłownie "rządzi", goni koty, wygania je z misek, nikogo się nie boi i wszędzie pędzi jak torpeda! Zdjęcia naszego Sadełka świetnie prezentują jego tłuściutki brzuszek i białe futerko.

Facebook