Poznajcie Nel i jej szczeniaki

Aktualności » Poznajcie Nel i jej szczeniaki

2020-04-14 12:36

Przed Świętami pod naszą opiekę trafiła suczka z 7 malutkimi szczeniakami. Nie znamy jej historii, ale sądząc po wyglądzie i zachowaniu suni – nie było jej łatwo… Została znaleziona w Wadowicach pod starym budynkiem, gdzie uwiła gniazdko dla siebie i swoich szczeniaków… Po wielu perturbacjach – całą psią rodzinkę udało się umieścić w domu jednej z naszych niezawodnych wolontariuszek. 

Pieski wylądowały w dużej klatce kenelowej i po kilku dniach okazało się, że Nel (suczka) wcale nie jest agresywna. To zapewne strach i przerażenie powodowały u niej takie reakcje na pierwszy kontakt. Jest co prawda nadal przestraszona, ale absolutnie nie rzuca się na człowieka. Gdy czuje się niepewnie to raczej odwraca główkę by uniknąć kontaktu wzrokowego, a wypuszczona z klatki – chodzi pod ścianą by przypadkiem się na nikogo nie natknąć. Z każdym dniem widać jednak jak duże robi postępy – potrafi już bardzo delikatnie i ładnie jeść z ręki, a ostatnio nawet nieśmiało zaczęła merdać ogonem na widok swojej tymczasowej opiekunki! Do czerpania przyjemności z głaskania jeszcze długa droga, dotyk cały czas powoduje u niej strach i napięcie. Pozwala jednak na delikatne gesty czułości, które są coraz częstsze. 

Sunia jest cudownym ok. 1,5 rocznym psem, oraz bardzo oddaną i waleczną matką – mimo swoich niewielkich rozmiarów (na zdjęciach wydaje się o wiele większa, w rzeczywistości ma ok. 8 kg!) dzielnie broniła swoją rodzinę przed grupką mężczyzn, którzy chcieli wyciągnąć gromadkę  z nory pod budynkiem... 

Dla Neli szukamy świadomego domu, który będzie potrafił cierpliwie z nią pracować. Idealnie by było, gdyby taka osoba miała już doświadczenie z psami lękliwymi lub po przejściach. 

A teraz kilka słów o szczeniaczkach.

1. Mała Mi - imię nie jest przypadkowe! To mała złośnica, jest najmniejszym (zaraz po swoim bracie) szczeniaczkiem z miotu. Lubi warczeć na swoim wyimaginowanych wrogów, czym zachęca do zabawy swoje rodzeństwo. Uwielbia walki i zapasy z pozostałymi szczeniakami – zwłaszcza swoją siostrą Zołzą, która tak naprawdę jest jeszcze większym pieronem od Małej Mi. Lubi być noszona na rękach, ale często bardzo szybko się tym nudzi. Jest też najbardziej związana ze swoją matką – gdy traci ją z zasięgu wzroku, zaczyna płakać i ją wołać.

2. Zołza - największy szczeniaczek i największy zadymiarz z tego miotu. Już od samego początku warczała i szczekała gdy coś jej nie pasowało. Jest najbardziej skoordynowana ruchowo co daje jej przewagę nad pozostałymi szczeniakami. Wykorzystuje to ustawiając swoje rodzeństwo wg jej „widzimisię”. Warczy na kąty w pokoju, szarpie podkłady ale uwielbia ludzi! Gdy tylko zobaczy człowieka, przepycha się przez swoich braci i siostrę (nie patrząc, czy wiążę się to ze skakaniem po ich głowach) by tylko móc dostać swoją porcję czułości i pieszczot. Jest bardzo kontaktowa, daje „buziaczki”, czasem czule podgryzie palca, uwielbia być noszona na rękach. Dobrze, aby nowy opiekun miał doświadczenie w szkoleniu psiaków z trudnymi charakterami.

3. Drobny - jest najmniejszy z całej gromadki. Lubi się bawić ale jest jednocześnie najgrzeczniejszy z miotu. Chętnie leży na ludzkich rękach czy kolankach, gdzie szybko zasypia. To takie kochane i grzeczne psie maleństwo. Musi się przeciskać przez większe rodzeństwo aby dostać się do człowieka. Gdy już mu się to uda, naśladuje pozostałą szóstkę i niezdarnie podgryza i buziaczkuje. Wystarczy jednak pogłaskać go pod bródka, a w kilka chwil się uspokaja i zasypia z pyszczkiem na ludzkiej dłoni…

4. Borys - jedyny taki czarnuszek w stadzie. To bardzo pozytywny i radosny psiak - biega, skacze i cieszy się niemal ze wszystkiego i do wszystkich. Ma króciutkie łapki, co w połączeniu z wiecznie merdającym malutkim ogonkiem rozweseli każdy pochmurny dzień. To taki psi optymista – cieszy się nawet z podgryzania go przez rodzeństwo :) Pierwszy biegnie na przywitanie i nawet fikołek wywinięty z roztargnienia i pośpiechu przez próg klatki kenelowej, nie psuje jego entuzjazmu.

5. Fafel – wyglądem przypomina swoją siostrę Małą Mi, ale jest od niej znacznie grzeczniejszy i spokojniejszy. Jest też większy, ale rozmiarowo w odniesieniu do całego miotu to taki średniak. Lubi dawać buziaki po twarzy i nie potrafi za długo usiedzieć na rękach, zwłaszcza jak widzi gdy jego rodzeństwo w tym czasie rozrabia w najlepsze. Jest bardzo towarzyski, szybko się uczy nowych umiejętności od swoich braci i sióstr. Ładnie radzi sobie z załatwianiem potrzeb na gazetę.

6. Axel – grzeczny i ciekawski. Gdy tylko coś się dzieje, od razu biegnie w kierunku zamieszania. Tylko człowiek jest czynnikiem, który potrafi odciągnąć go od miejsca jego zainteresowania. To prawdziwy pieszczoch – lubi buziaczki i spanie na rękach. Potrafi jednak bawić się i bez asysty opiekuna – zapasy i podgryzanie z rodzeństwem zapewniają mu rozrywkę. Jest jednak mniej gryzakowy od rodzeństwa.

7. Slash – jest największy z chłopców i drugi co do wielkości zaraz po Zołzie, której też najczęściej towarzyszy w zapasach. Pewnie nie tylko z powodu podobnej wielkości, ale także charakteru ;) Lubi inicjować zabawę i podgryzać. Przybiega na zawołanie, chętnie się wita z człowiekiem ale jest jednocześnie najbardziej niezależnym samcem. Lubi lizać po twarzy ale czasem zdarzy mu się possać w trakcie tych czułości nos :)

Wszystkie szczeniaczki będą do adopcji najwcześniej za 2 tygodnie, gdy będą już po pierwszym szczepieniu. Nie zostaną wydane do ogrodu przy budzie, na łańcuch, ani do kojca. 
Przyszły właściciel musi wiedzieć, że zapewne straci parę swoich rzeczy gdy zaczną wymieniać ząbki na stałe, możliwe że zostanie obsikany jego ulubiony dywan, bo maluszki będą robić kupki i siusiu dopóki nie naucza się wychodzić na spacery, które będzie można wprowadzić dopiero po zakończeniu szczepień.
 
Na chwilę obecną wszystkie szczeniaczki są zarezerwowane. Ich mama nadal szuka nowego domu.

Facebook