Zima nie jest przyjazna dla zwierząt! Pomagajmy!!!

Aktualności » Zima nie jest przyjazna dla zwierząt! Pomagajmy!!!

2019-01-08 14:09

Apelujemy! Zima nie jest przyjazna dla zwierząt, bądźmy czujni, uważni, rozglądajmy się dookoła!              

   Nadeszła prawdziwa zima, zamroziło i zasypało porządnie, dla nas grubo ubranych na zewnątrz, lub siedzących w ogrzanych domach przy ciepłej zupie, to sama przyjemność taka biała piękna aura. Dla zwierząt to najtrudniejszy czas w roku, pozostawione same nie dadzą sobie rady, zadbajmy o te, którymi inni się nie interesują!

  Przypominamy i apelujemy, że podstawowym obowiązkiem właściciela każdego zwierzaka domowego jest zapewnienie mu pomieszczenia chroniącego je przed zimnem, upałami i opadami atmosferycznymi, z dostępem  do  światła  dziennego,  umożliwiającego mu  swobodną  zmianę  pozycji  ciała, odpowiednią karmę i stały dostęp do wody (Art. 9 ust. 1. Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, Dz. U. 1997 Nr 111 poz. 724)

   Widzimy wiele psów, zwłaszcza w gminach wiejskich, które przypięte są łańcuchami do bud. Już pominąwszy kwestię łańcuchów, bo to osobny temat do dyskusji, chodzi o budę. Buda powinna być szczelna, ocieplona, wystarczająco duża aby pies mógł się w niej obrócić, ale nie za duża, aby mógł się w niej ogrzać. W takim zimowym czasie nakłaniamy do wkładania do bud słomy, którą psy lubią, a która nie nasiąka jak koce czy siano, a fajnie grzeje. Na każdej wsi słoma się znajdzie, wystarczy odrobina dobrej woli. Wejście do budy powinno być osłonięte od wiatru i śniegu, aby psu nie zawiewało do środka. Teraz coś o podstawowych potrzebach jakimi są woda i pożywienie. Koniecznie, i to kilka razy dziennie napełniamy miskę wodą letnią lub nawet lekko ciepłą. Pies zdąży zanim woda zamarznie kilka razy się napić. I pamiętamy, żeby to powtarzać. Jedzenie także dobrze podawać lekko ciepłe, i odpowiednio kaloryczne (nawet z łyżką oleju np. rzepakowego), aby pies mógł zbudować grubszą tkankę tłuszczową chroniącą przed zimnem.

   Nie bójmy się rozmawiać z sąsiadami, jeśli zauważymy, że ich pies przetrzymywany jest w złych warunkach. Zwróćmy uwagę, wytłumaczmy, doradźmy, próbujmy. Czasem taka rozmowa wystarczy, aby właścicielowi otworzyły się oczy, aby zobaczył cierpienie swojego psa, lub po prostu poczuł się głupio i poprawił warunki dla świętego spokoju. Ważne, aby osiągnąć cel, jakim jest dobro psa.

   Jeśli to nie pomoże, nie pozostaje nic innego jak zawiadomić odpowiednie służby, bo tak jak napisaliśmy powyżej, jest to obowiązek ustawowy każdego posiadacza zwierzęcia domowego, a nie przestrzeganie Ustawy jest złamaniem prawa! Straż Miejska, Policja i Powiatowy Inspektorat Weterynarii są zobowiązani reagować na zgłoszenia, oni stoją na straży prawa, mają obowiązek i uprawnienia, aby egzekwować jego przestrzeganie. Organizacje  społeczne,  których  statutowym  celem  działania  jest ochrona  zwierząt,  mogą  współdziałać  z  właściwymi instytucjami  państwowymi  i samorządowymi co też od lat robimy, i staramy się reagować na ile tylko jesteśmy w stanie. Niestety nie mamy aż tylu ludzi aby być wszędzie i reagować natychmiast, gdy dzieje się źle, zwłaszcza, że teraz tych zgłoszeń mamy naprawdę sporo. Nie dawajcie się zbyć. Jeżeli służby nie chcą interweniować dajcie nam znać.

   A co z kotami? Wszystkie koty są chronione przez prawo. Im także każdy właściciel ma obowiązek zapewnić schronienie, pożywienie i wodę. Niestety z kotami sprawa jest o tyle skomplikowana, że nieraz nie wiadomo, czy kot ma właściciela i kto nim jest, koty często pojawiają się nie wiadomo skąd, i tak samo często nagle znikają. Do tego są przecież koty domowe (oswojone i przyzwyczajone do bliskości człowieka, dają się głaskać i brać na ręce) i koty wolno żyjące (boją się ludzi, syczą i uciekają przed nimi, drapią i szarpią się przy próbach łapania). Trzeba o tej różnicy wiedzieć, aby nasza pomoc była skuteczna i adekwatna do potrzeb zwierzęcia. Te domowe, które na przykład ktoś wyrzucił, nie poradzą sobie same, nie zdobędą pożywienia, nie znajdą ciepłego schronienia. One powinny jak najszybciej trafić pod opiekę schronisk czy organizacji społecznych pomagającym kotom. Te dzikie wolno żyjące bardzo dobrze radzą sobie na wolności, potrafią zawalczyć o siebie, i nie powinno się ich zabierać z ich naturalnego środowiska, ale w warunkach tak ciężkiej zimy są tak samo bezradne i potrzebują schronienia i dokarmienia. Niezależnie od tego czy mamy do czynienia z kotem domowym czy wolno żyjącym udzielmy im pomocy, otwórzmy okno w piwnicy, szopkę, pomieszczenie gospodarcze, zróbmy legowisko, wystawmy miski w jedzeniem i letnią wodą. Wystawmy w miejscach bytowania kotów wolno żyjących ocieplone budki, aby mogły się schronić i ogrzać. Na naszej stronie internetowej można skorzystać z instrukcji budowy budek dla kotów. Nie pozwólmy zwierzętom zamarznąć lub umrzeć z głodu! Od lat pomagamy kotom, prowadzimy kociarnię, gdzie koty domowe znajdują ciepły kącik, dokarmiamy też koty wolno żyjące w okresie zimowym. Nieraz robimy to we współpracy z gminami, które mają obowiązek zapewnienia kotom domowym opieki, a kotom wolno żyjącym karmy w okresie zimowym. Sami rozdajemy też naszą karmę, którą wspomagamy społecznych karmicieli kotów na naszym terenie. Ale potrzebujących zwierząt jest tak dużo, że często już brakuje miejsc, a każdy z nas tak naprawdę może pomóc w prosty i niewymagający wiele czasu i kosztów sposób.

  Na pewno nie wyczerpaliśmy tematu nawet w połowie. Chcieliśmy nakreślić problem i zaapelować o czujność, zwracanie uwagi na to co dzieje się ze zwierzętami dookoła nas, pomoc dla zwierząt w granicach własnych możliwości. Chętnie doradzimy co można zrobić w konkretnych przypadkach, jak i kiedy reagować, czego można wymagać, możemy interweniować na odległość pisząc lub dzwoniąc do odpowiednich służb. Jeśli ktoś potrzebuje informacji i wsparcia zapraszamy do kontaktu pod numerem głównym fundacji „Lepszy Świat” 782 717 771, lub napisać do nas maila na biuro@fundacjalepszyswiat.pl  z podaniem swojego numeru telefonu, oddzwonimy.

Facebook