Zgredek został odebrany z bardzo złych warunków, jego opiekun wyjechał, a on i jeszcze drugi piesek mieszkali w zimnej, częściowo przeszklonej werandzie, nieogrzewanej, bez wody, bez jedzenia. Piesek miał łapki i pyszczek w samych ranach. Gdy trafił do nas przeszedł szczegółowe badania i okazało się, że ma chorobę autoimmunologiczną. Jest w trakcie leczenia, ale leki będzie musiał brać przez całe życie. Wiele w życiu przeszedł, na początku był bardzo lękowy, ale teraz już otworzył się na wolontariuszy i kontakt z człowiekiem sprawia mu przyjemność. Może jeszcze ktoś go kiedyś pokocha...