Pozor to pies o którego nikt nigdy nie dbał, bywał głodny, ranny, postrzelony, nieleczony, nie wiadomo też, ile czasu się tułał po okolicy zanim znalazła go nasza wolontariuszka. Ma chore serce i niesprawną łapkę (radzi sobie doskonale na trzech łapkach). Na spacerze z wolontariuszką podążał dzielnie za psią koleżanką i psim kolegą. Chciał być na przedzie, później na nich czekał. To pies, który mimo przejść, zaniedbania, śrutów w kręgosłupie i nie wiadomo jak długiej tułaczki ma cudowny charakter i kocha wszystkich ludzi i psy.